monuments

project

death

Etiologicznym mitem - jak pisał Zygmunt Bauman - głęboko zakorzenionym w świadomości Zachodu jest budująca historia stopniowego wyrastania ze stadium przedspołecznego barbarzyństwa. Jednak proces cywilizacyjny doprowadził nas do segregacji rasowej oraz idącym za nim militarnym wyniszczeniem. Nowoczesny człowiek zapomniał o fundamentach godności jednostki. Wysiłek nośny związany z ideą rasowej równości był dla okupanta wyjątkowo ciężki, stał on się problemem zatem kwestią do gorliwego wyeliminowania. O słusznych ideach równości rasowej stara się nam przypomnieć Jochen Gerz i Esther Shalev-Gerz. 

Na świecie jest tylko kilka anty-pomników. Jeden z nich powstał w 1983 w Hamburgu. Był to Pomnik przeciwko faszyzmowi, wojnie i przemocy w imię pokoju i praw człowieka [ilustracja 1], który z czasem zapadł się pod ziemie. To jedna z cech charakterystycznych anty-pomników. Monument ten nie roztrzaskał się o podłoże na kształt antycznych ruin, lecz w sposób dostojny wertykalnie zagłębił się i zrównał z powierzchnią ziemi. Hamburski pomnik miał formę wertykalnego graniastosłupa o podstawie kwadratu długości boku jednego metra i wysokości dwunastu metrów. Wykonany był z konstrukcji aluminiowej, pokrytą jedną warstwą ołowiu, ważył 7 ton. Jedna z powierzchni bocznych zapisana została przez twórców słowami protestu przeciwko przemocy, w siedmiu językach. Tabliczka umiejscowiona obok realizacji namawiała przechodniów jak i obserwatorów do ingerencji w pomnik. Każdy, kto chciał podzielić się własną refleksją na temat faszyzmu i przemocy mógł zapisać własne myśli na powierzchni pomnika. Co istotne, hamburski monument posiadał mechanizm, który codziennie opuszczał go nieco, aby następnie w 1993 r. zniknąć kompletnie. W rezultacie autodestrukcyjny mechanizm pochłonął pacyfistyczny pomnik, a wraz z nim świadectwo pamięci.

Czy pomnik ten oscyluje wokół skojarzeń z filarem, obeliskiem czy kolumną? Zastanawiający jest fakt jak często owe skojarzenia z kolumną padają w tekstach krytyków sztuki. Słowo kolumna pada w artykułach: Doroty Jareckiej O pomnikach, anty-pomnikach i sztuce w miastach, Alicji Podbielskiej z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Doświadczenie przestrzeni w pamięci o Holocauście, Anny Ziembińskiej-Witek z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie Wizualizacje pamięci-upamiętnianie Zagłady w muzeach. Skojarzenia z klasyczną kolumną są dyskusyjne, tym bardziej, że monument ten nie posiada podstawowych elementów charakteryzujących kolumnę. Jedyne to co łączy hamburski pomnik z klasyczną kolumną to funkcja wynikająca z formy - funkcja nośna. Jeśli jednak potraktujemy formę hamburskiego pomnika jako syntezę klasycznej kolumny, będącą naturalną konsekwencją redukcji składników [czego doskonałym przykładem jest redukcja drzewa w kolumnę z ornamentem roślinnym] to czy możemy rozpatrywać pomnik w kontekście antycznej symboliki? 

Zastanówmy się zatem jak interpretować hamburski pomnik w kontekście reminiscencji antycznych. Hamburska kolumna jako drzewo śmierci - będąca w opozycji do drzewa życia ze starożytnej Egei? Czarny, ogromny monument, którego forma ukazuje wysiłek nośny i naprężenia związane ze słuszną ideą, jest równocześnie nośnikiem pamięci o śmierci. Czy może rozpatrywać pomnik w kontekście prostokątnych filarów kamiennych ze starożytnej Egei [ilustracja2]

Design 

Cannibalism 

Studio

Arthur John Evans, badacz świata starożytnego traktuje prostokątne filary kamienne z pałacu w Knossos jako kultowe [ilustracja 2]. Formy te były aikonicznymi przedstawieniami bóstwa. Ponadto na powierzchni filarów odkryto wyryte znaki labrysów, co według Evansa dawało im szczególny symboliczny charakter [atrybut bóstw]. O kultowym charakterze przedstawień również może świadczyć odkrycie w pobliżu filarów naczyń ze zwęglonymi substancjami organicznymi. Czy pomnik Gerzów również miał stać się kultowy? Jego wewnętrzna siła nośna, wyrażana poprzez monumentalizm dzieła, może przywoływać skojarzenia z nadprzyrodzonymi siłami. Natomiast surowość formy przywołują konotacje z pierwotnością starożytnych epok. 

Ponadto w Willi Królewskiej w Knossos badacz Evans jak i inni zauważyli pewną zależność, nazwano ją superpozycją filar - kolumna. Polegała ona na pewnej konstrukcyjnej konsekwencji. W związku z nią kolumny na parterze domu stały na osi filarów kondygnacji niższej [piwnicy], a więc kolumna, zazwyczaj drewniana, była podpierana kamiennym filarem. Filar stawał się zatem korzeniami świętego drzewa i elementem symbolicznie nieobojętnym. Moc kolumny, z wyższej kondygnacji, była zależna od jej podpory z niższej kondygnacji - filaru. Zatem kolumny osuwały się bardzo rzadko. Jednak gdy, z różnych przyczyn, dochodziło do osunięcia kolumny budziło to grozę i napełniało mieszkańców lękiem o przyszłość. Kolumna życia, urodzaju, dobra, szczęścia nagle stawała się zgliszczami a wraz z nią nadzieja mieszkańców na dostatek. 

Czy może należy hamburski pomnik rozpatrywać w kontekście kolumny śmierci bądź kolumny nagrobnej? Niezaprzeczalny jest fakt iż realizacja podejmuje kwestie śmierci. Znamy przypadki ze starożytności gdy kolumny traktowano sepulkralnie. W Dion [starożytnym mieście usytuowanym u stóp Olimpu] znajdowała się kolumna z urną, w której znajdowały się prochy ludzkie. Kolumny stawiano również nad grobami. Kolumny były nie tylko utożsamiane z aikonicznymi reprezentacjami bóstwa ale również z wizerunkami człowieka. Jak zatem w tym kontekście rozpatrywać realizacje hamburską? Może był to czarny, monumentalny nagrobek i miejsce gdzie należało oddać cześć ofiarom II wojny światowej? Z jednej strony monument Gerzów może przypominać jedną ze stel z Berlińskiego Pomnika Pomordowanych Żydów Europy Petera Eisenmanna. Pierwszego pomnika państwa niemieckiego poświęconego ofiarom Holocaustu [ilustracja3]. Z drugiej strony hamburski pomnik może kojarzyć się z niezrealizowanym Pomnikiem-Drogą polskiego architekta Oskara Hansena [ilustracja4]. Kilometrowa, czarna, asfaltowa droga miała przecinać po przekątnej dawny obóz Birkenau, rozdzielać go na pół i wchłonąć wszystko co miała na drodze. Podobnie dzieło Gerzów rozdziela krajobraz wysokim na 12 metrów pasem czerni, tak samo Hansen chciał rozdzielić nazistowski obóz koncentracyjny. Pas ten stawał się czymś na kształt ścieżki śmierci, jedyną możliwą drogą. Za sprawą porównań wydaje się, że pomnik ten ma również silne konotacje funeralne.

Część Niemców była nieprzychylna realizacji. Świadczyły o tym dewastacje monumentu jak i okrutny zamysł artystów [system autodestrukcji] również mógł to sugerować. Niemcy, po wojnie, chciały wyprzeć wszystko to, co kojarzyło się z megalomańskim charakterem III Rzeszy. Okazuje się, że na przekór temu wyszła realizacja Gerzów, która mogła przywoływać antyczne motywy.