FASCISM AND FATALISM

THE LEGENDS OF DOOM

Konglomerat ludzkich poczynań od wieków odczytywany był poprzez tragedie greckie. Były one kanonem, wzorcem postaw i ich konsekwencji. Fenicjanki Eurypidesa są doskonałym przykładem łączenia mitów z czasami wojny domowej, podczas której dzieło było tworzone. W tragedii tej spór o Teb dzieli braci (Eteoklesa i Polinika), by następnie doprowadzić do ich bratobójczej walki, w której ginie Eteokles. „Eurypides ukazuje walkę bratobójczą, cierpienia z nią związane i z wielkim uniesieniem przywołuje marzenie o niemożliwym pojednaniu. Ujawnił zło w jego aspekcie ogólnoludzkim - przeciwstawiając mu promieniowanie patriotyzmu. Poeta przekracza aktualność dążąc ku uniwersalizacji. W ten sposób tragedia, ożywiona aktualnym doświadczeniem, wzniosła się ponad aktualność. Odnosi się do każdego i do każdej epoki zagrożonej wojną domową. Eurypidesowy Eteokles nie jest ani oligarchą, ani tyranem, jest ogólnoludzkim wcieleniem ambicji, jest po prostu modelem człowieka”[1]. Wersja mitu zaproponowana przez Eurypidesa, wychowanego podczas złotego wieku Aten, charakteryzuje się pro-demokratycznością i anty-despotyzmem, tym bardziej, gdy zestawimy ją z dziełem traktującym ten sam mit pt. Siedmiu przeciw Tebom Ajschylosa. Mit o ludzkich czynach, zmagania się z przeznaczeniem i kolejami losu staje się wartością uniwersalną i moralnym imperatywem. Tragedia grecka staje się czymś na kształt literatury zaangażowanej - czerpie ona z teraźniejszości, poddaje się transformacji aby ostatecznie wyrazić ponadczasowe prawdy. Szczególnej wartości przyprawiają tragediom antycznym kontaminacje z „chorobami” politycznymi z całym swoim bagażem intryg, postaw niemoralnych i ludobójstw. Polityczność związana z pierwotnością mitów nierzadko stwarza interpretacje nieszczęścia, której skutkiem jest mur sytuacji tragicznej, na który człowiek musi się wdrapać. Wdrapuje się on, aby następnie najczęściej upaść z wysokości, lecz nie ma on innego wyboru.

    Czym jest światło tragiczne? „Światło tragiczne zakłada, jak powiedziano, poważny dramat podejmujący jakiś podstawowy problem kondycji ludzkiej. Inaczej mówiąc, by morderstwa stały się tragiczne, trzeba by ich przyczyny przekraczały indywidualny wypadek, by wobec okoliczności człowiekowi narzuconych stały się konieczne”[2]. Mit o Elektrze traktuje motyw zbrodni na matce, będącą pomstą na ojcu. Klitajmestra zabija Agamemnona, ponieważ było to boską intencją - w oczach bogów popełnił on skazujące go na śmierć okrutne czyny. Zatem każda wina, prędzej czy później, ściąga boską sprawiedliwość. Podobnie sprawiedliwy boski gniew ujawnia się w micie o Dedalu i Ikarze. Ikar wraz z ojcem musieli uciekać na skrzydłach z Krety, ponieważ zostali tam uwięzieni przez syna Zeusa. Należy jednak pamiętać, że to jedynie Dedal zawinił w oczach Minosa - jego sprzeniewierzenie się wciągnęło Ikara przed mur sytuacji tragicznej. Musiał on wzlecieć na skrzydłach, by następnie gromko runąć na ziemie. W ten sposób światło tragiczne dotknęło Ikara w sposób bezpośredni. Lecz to ojciec chłopca, za sprawą swoich niegodnych postępków, uczynił mu taki los. Elektra, również została brutalnie wciągnięta w wir tragicznych następstw, gdzie morderstwa jednych powodowały morderstwa drugich. Skutki tego są jednak bardzo poważne - osierocona Elektra cierpi, zastanawia się nad własnym losem, starała się stłumić swój heroiczny ból poprzez makabryczny czyn. Wydaje się jednak, że była ona tylko marionetką sterowaną przez bogów, częścią składową fatum ciążącym nad rodziną Atrydów. Była ona pretekstem, aby wykwalifikować kanon czynów moralnych i niegodnych, by dawały one sprawiedliwe światło następnym pokoleniom. W wyżej wymienionych przykładach bardzo często cierpią dzieci, oczywiście Ikar jak i Elektra nie byli niespełna rozumu, ale często to czyny ojców jak i matek pogrążają swoje potomstwo, a zatem i całe rodziny w sidła przeznaczenia, fatalistycznych sił. Tragedia na rodzinie często budzi w nas empatie dla ofiar. Zmagania, te ludzkie, jak i te boskie, wyodrębnione są w teksach tragedii greckich w szczególności. Chór niejednokrotnie wypowiada słowa takie jak: „Spójrzcie na los człowieka”, bądź „Spójrzcie na moc bogów”. Podkreślają one w racjonalny sposób indywidualne postawy grupy ludzkiej, jak i boskiej. Sugerują jakoby obydwie zmagały się ze sobą. Symetria tych zależności jest szczególną informacją na temat kondycji człowieka. „Istotnie przecież tragedia grecka wskazuje na boskie lub abstrakcyjne siły decydujące o ludzkim losie człowieka poza nim samym i to decydujące bezapelacyjnie. Może to być władczy Zeus czy po prostu bogowie lub też demon albo bóstwo. Może to być także przeznaczenie, Mojra lub konieczność. Chór zaś nieustannie, co chwila, wskazuje na działanie ludzkich mocy”75. Agamemnon w tragedii Ajschylosa poświęca własną córkę Ifigenię na ołtarzu ojczyzny, jej ofiara ma przyczynić się greckiemu narodowi, zjednoczyć je oraz dać zwycięstwo w bitwie o Troje. Tym postępkiem rozgniewał on bogów, którzy przy pomocy ręki Klitajmestry sądzą Agamemnona. Idea sprawiedliwości kieruje u Ajschylosa ścieżką losu.

    Wspominałem wyżej o metodzie Eurypidesa, który zestawiał pierwotny mit z ówczesna teraźniejszością wojny domowej. Podobny zabieg występuje w sztuce (A)pollonia Krzysztofa Warlikowskiego, która w brutalnym szaleńczym tańcu łączy ze sobą m.in ofiarę Ifigenii, zabójstwo Agamemnona, poświęcenie Aleksis oraz kontekst ofiar Holokaustu. Echa wojny i jej mordercze skutki są u Warlikowskiego pretekstem do dyskusji nad ofiarą, ofiarnością, winą i karą - występująca w tragediach od czasów starożytnych. Sieć jego fabularnych asocjacji uwydatniania ludzką niedole, wraz z morderczymi konsekwencjami. Okazuje się, że ofiara jest tylko kontynuacją chichotu przeznaczenia, swoistym następstwem fatum. Ofiary są katalizatorem kolejnych traum, zbrodni i nieszczęść. Tragedie greckie przysługują się w (A)polloni do stawiania pytań o moralne czynny ojców wojen, szczególnie II wojny światowej. „Na początku była wojna trojańska, na końcu - II wojna i Zagłada. (...) Ten arbitralny wybór, tak samo jak zrównanie mitu i literatury z autentycznym (przetworzonymi literacko) wydarzeniami może budzić sprzeciw. Ale trudno mu odmówić logiki. Przy tym spektaklu bynajmniej nie ma charakteru wykładu z udowadnianiem z góry wiadomych tez. Warlikowski nie tyle wykłada, ile prowokuje, żarliwie i z zaangażowaniem, pokazuje swoich bohaterów w nieustannym ruchu, emocjonalnym rozwibrowaniu, dokonaniu wyborów dziś, teraz”[3]. 

Bohaterowie stają w świetle sytuacji tragicznej. Uzasadnione staje się zadanie pytania czy pesymizm człowieczych dziejów w czasach antycznych jak i czasów drugiej wojny światowej  jest skutkiem boskich strategi i uwikłań w upiorne fatum?

 

XXI

POSTHUMAN

IS

DEAD

COOPERATION CAROLINE GRZELAK WITH CANNIBALISM STUDIO

ALL WORKS BY CAROLINE

Publisher

 

VIOLATION MAGAZINE

TEREZIN

 

Poland